

Polecam lekturę Przemyśleń
Takie tam
W poszukiwaniu
Kto, jak nie Ty
O marzeniach
Ale mi ulżyło!
Z szacunkiem Panowie!
Porządki przed wakacjami
Zmiana
Jeden klocek fundamentu
Jeśli chcesz otrzymywać informację o nowych "Przemyśleniach" zapisz się na moją listę dystrybucyjną.
Co nieco o dużych dzieciach
Dzieci są jak strzała wystrzelona z łuku.
Do rodziców należy dobrze naciągnąć cięciwę, przyjąć odpowiednią postawę i nadać właściwy kierunek. Cała reszta już od rodziców zależna nie jest.
Zbyt często słyszę o tym ile krzywdy wyrządzili rodzice .... Może jest to związane z kultem młodości, z brakiem autorytetów, a jednocześnie obalaniem tych autorytetów, które się pojawiają. Może związane jest to z tym, że starsi nie nadążają za zdobyczami techniki? Choć czym staje się technika, jeśli porównamy ją z doświadczeniem życiowym? Staje się jakąś małą częścią naszego życia. Pomyśl tylko ile nauczyłeś się o ludziach i życiu w ciągu ostatniego roku, a teraz pomyśl o ile będziesz mądrzejszy za 20 lat.
I właśnie taką olbrzymią wiedzę posiadają nasi rodzice.
Zbyt często spotykam ludzi, którzy po 10, 20, 40 latach cały czas twierdzą, że nie potrafią sobie z życiem poradzić, bo rodzic(e) zrobili im w dzieciństwie coś złego.. Bo przeżywali w dzieciństwie traumy. I nie zrozum mnie źle, wcale nie twierdzę, że tak nie jest. Mówię tylko – OK, ale liczy się to, że przeżyłeś, że jesteś tutaj, że wiesz, czego nie będziesz robił swoim dzieciom!
Jeśli Ty, Mój Ukochany Człowieku, jesteś jednym z tych, którzy zabrali ze sobą taki balast i jeśli właśnie on nie pozwala Ci się odbić i popłynąć tam, gdzie pragniesz, to proponuję Ci małe ćwiczenie – można to nawet nazwać zabawą. A więc zabaw się ze mną, bo może właśnie to jest ten czas, kiedy uznasz, że już czas wypłynąć na powierzchnię.
Po pierwsze – zdaj sobie sprawę, że sytuacja, która nie daje Ci żyć już była. Jest już historią, a historia ma to do siebie, że możemy ją interpretować tak, jak chcemy, bo jej już NIE MA!
Tutaj możesz się zapytać: Czy w takim razie mam kłamać? – NIE, NIE, NIE. Proponuję Ci ZABAWĘ, która może Ci pomóc.
Więc jeśli już wiesz, że tego, co było w dzieciństwie/młodości JUŻ NIE MA, bo JUŻ MINĘŁO, a została tylko interpretacja tego zdarzenia w Twojej głowie – możemy zaczynać.
-
Usiądź wygodnie, zamknij oczy i wspomnij tę sytuację z dzieciństwa/młodości, która Ci ciąży. Zrób to jak umiesz najlepiej – wiem, to nie jest przyjemne
-
Teraz zastanów się – czego Ci w tej sytuacji zabrakło? Jak powinieneś się zachować, żeby ta historia nie pozostawiła piętna na całe życie? Może zabrakło Ci spokoju, może dystansu, może siły, żeby odejść, może odwagi, żeby powiedzieć NIE, a może czegoś zupełnie innego.... – to wiesz tylko Ty.
OK, następny krok
-
Teraz odnajdź w swoim doświadczeniu sytuację, kiedy miałeś to, czego zabrakło Ci poprzednio. Myśl! Na pewno ją znajdziesz.
-
Teraz wspomnij ze szczegółami tę sytuację, gdzie miałeś, to czego Ci wcześniej zabrakło. Konieczne jest, żebyś NAPRAWDĘ poczuł, że jesteś pełen spokoju/dystansu/szacunku/odwagi/etc.. Jak już osiągnąłeś ten efekt, to połóż sobie prawą rękę na lewym ramieniu i lekko ściśnij.
OK, następny krok
-
Teraz znów wyobraź sobie sytuację, którą wleczesz przez świat i z którą nie potrafisz sobie poradzić. Jak dojdziesz do momentu, gdzie Ci zabrakło spokoju/dystansu/szacunku/odwagi/etc połóż sobie prawą rękę na lewym ramieniu i lekko ściśnij.
I to już koniec. Jeśli przyłożyłeś się do tego ćwiczenia, to powinieneś odczuć przypływ brakującego zasobu (spokoju/dystansu/szacunku/odwagi/etc) i powinieneś poczuć dużą ulgę. Jeśli tego nie doznałeś, to oznacza, że za mało się wczułeś – po prostu to powtórz – do skutku.
Teraz swobodnie możesz sobie dopisać dalszy ciąg tej historii – taki, jaki będzie dla Ciebie korzystny. TO JEST TWOJE WSPOMNIENIE I JEST ONO W TWOJEJ GŁOWIE, więc możesz z nim zrobić, co tylko zechcesz – nikt o tym nawet nie musi wiedzieć :-)).
Po wspólnej, mam nadzieję udanej, zabawie pozwól, że podsumuję.
Rodzice robią wszystko, żeby ich dzieci były w przyszłości szczęśliwe. Do tego celu stosują dostępne sobie środki. Czasami po prostu nie widzą innej drogi, żeby zapewnić im byt/bezpieczeństwo/etc, lub też czasami sami nie potrafią się odnaleźć w bardzo trudnej dla nich sytuacji. WYBACZ IM ICH BŁĘDY i całą ich niedoskonałość i zajmij się własnym dorosłym i szczęśliwym życiem. Bądź dla nich wyrozumiały, bo możliwe, że za kilka lat sam będziesz potrzebował tej wyrozumiałości od swoich dzieci! Życie mija szybko, więc ciesz się i bądź szczęśliwy w każdej sekundzie swojego istnienia.
Zmieniaj swoje wspomnienia, żeby stać się silniejszym i ŻYJ!
Gorąco Cię pozdrawiam
Agata
ps. jest to jedno z narzędzi NLP, wykorzystujące wizualizacje i kotwice.









