strona główna   o mnie   linki   przemyślenia   kontakt   
 
 
life coaching     business coaching     executive coaching     
przemyslenia
co nowego

Polecam lekturę Przemyśleń

Takie tam
W poszukiwaniu
Kto, jak nie Ty
O marzeniach
Ale mi ulżyło!
Z szacunkiem Panowie!
Porządki przed wakacjami
Zmiana
Jeden klocek fundamentu

STARSZE ARTYKUŁY

 
Jeśli chcesz otrzymywać informację o nowych "Przemyśleniach" zapisz się na moją listę dystrybucyjną.




 

 

 

« powrót

Jeden klocek fundamentu

Gdyby tak można było nabyć się z Człowiekiem na zapas.... narozmawiać się, napatrzeć ... i zapamiętać każdą chwilę do końca swego życia, tak, żeby nigdy nie uciekła....

 

Gdyby tak można człowieka zatrzymać.... żeby można było zatrzymać czas.... cofnąć i jeszcze z nim pobyć...

 

I tylko ten niepojęty, egoistyczny ból, kiedy jesteś z człowiekiem tylko po to, żeby mu pomóc umrzeć.... Kiedy wszystko w Tobie krzyczy NIE ODCHODŹ!!!!! A On gaśnie....gaśnie... gaśnie.... i NIC nie możesz zrobić, nawet płakać.... bo doskonale wiesz, że Twój płacz go boli i utrudnia mu tę drogę.... I odchodząc od łóżka pogrążasz się w swojej osobistej rozpaczy, lecz zanim do niego wrócisz, mówisz sobie: „Ciesz się każdą sekundą, bo może to już ostatnia”. I wracasz i szalejesz z radości, że Ten Kochany Człowiek jeszcze trwa... A On nie ustaje w swojej drodze... konsekwentnie i zdecydowanie zmierza do końca....

 

Zaczynasz wtedy doceniać modlitwę.... bo tylko ona przynosi ulgę... i zaczynasz się modlić, modlić, modlić... Boże pomóż Kochanemu Człowiekowi, Boże pomóż mi, Boże pomóż nam... Pomóż być wsparciem, pomóż przetrwać, pomóż...., pomóż....

 

I co robić teraz, w tej dziwnej rzeczywistości „bez Kochanego Człowieka”, kiedy masz poczucie, że wyjęto jeden klocek z misternej układanki twojego życia, jeden klocek, z którego zbudowany był fundament tej piramidki? Kiedy chwieje się cała budowla, bo zabrakło Tego Kochanego Człowieka, bo już nigdy z nim nie pobędziesz, bo już nigdy nie usiądziesz obok niego w fotelu, bo już nigdy....

Jak sobie z tym poradzić...?

I przyłapujesz się na myślach, że wcale nie brałeś pod uwagę, że tego Człowieka może po prostu NIE BYĆ.... że sobie myślałeś, że zawsze BĘDZIE i uznawałeś, że tak już zostanie...

 

Doceniam teraz technikę: zdjęcia, filmy, które na chwilę przywracają te chwile, kiedy Kochany Człowiek był.... i zapamiętam te chwile na zawsze i dziękuję Bogu, że dane mi było być z Kochanym Człowiekiem, że dane mi było znać Go i kochać.

 

Bądź szczęśliwa w tym lepszym świecie i módl się za nas Babciu.

 

Agnieszka


Komentarze (1):

Maria Darka (2011-06-10, 08:48)
Agata, nie wiem czy dotarł mój sms, po tym jak przeczytałam ten tekst, a zaglądam na twoją stronę codziennie. Ryczałam w pracy jak bóbr. Świetnie to ujęłaś "jeden klocek znaczy tak wiele". Jestem z Ciebie bardzo dumna.
Kocham Cię. Marynia

dodaj komentarz (maks. 255 znaków)*:

podpis*:
e-mail*:
wpisz pierwszy wyraz w tytule tego artykułu:
antyspam*: