strona główna   o mnie   linki   przemyślenia   kontakt   
 
 
life coaching     business coaching     executive coaching     
przemyslenia
co nowego

Polecam lekturę Przemyśleń

Takie tam
W poszukiwaniu
Kto, jak nie Ty
O marzeniach
Ale mi ulżyło!
Z szacunkiem Panowie!
Porządki przed wakacjami
Zmiana
Jeden klocek fundamentu

STARSZE ARTYKUŁY

 
Jeśli chcesz otrzymywać informację o nowych "Przemyśleniach" zapisz się na moją listę dystrybucyjną.




 

 

 

« powrót

Poranna kawa

Codziennie rano przychodzę do biura, zostawiam torebkę przy biurku, zdejmuję kurtkę, biorę swoją piękną szklankę do caffe latte i idę po kawę. Mamy w kuchni automat, który mieli kawę i pieni mleko. Kawa z takiej maszyny jest pachnąca i ciepła, a zrobiona w szklance dostarcza jeszcze wizualnych wrażeń. I codziennie cieszę się na ten poranek z kawą w mojej szklance.

 

Dziś rozmawiałam ze znajomym, który jest fanem kawy i to nie tylko jako napoju, ale jako produktu. Przez 20 minut opowiadał mi, jak smak kawy różni się w zależności, jakie rośliny rosną obok niej, jaka jest różnica w rodzaju jej zbierania i suszenia i jak to wpływa na jej jakość. Po co podawana jest woda i czekoladka do ekspresso i gdzie najlepszą kawę można wypić w Warszawie. Mówił też, że palarnie kawy mieszają różne rodzaje kaw tak, żeby uzyskać idealny smak. Dowiedziałam się, że arabica ma bardzo dobry smak, ale znikomą zawartość kofeiny, dlatego często dodawana jest do niej robusta, która z kolei jest ostra w smaku, ale ma dużo większą zawartość kofeiny.

 

Słuchając go czułam coraz większą wdzięczność za tę moją kawę w szklance, bo się okazało, że dla moich 10 minut przyjemności pracuje tysiące, jeśli nie miliony ludzi i okupione jest to wielkim staraniem. Nagle mój poranek zaczął inaczej wyglądać – moja rzeczywistość się rozszerzyła. Czułam się zupełnie jak wtedy, kiedy dowiedziałam się, że zarówno oko jak i ucho ludzkie odbiera tylko określoną długość fal, cała reszta jest poza naszym zasięgiem, a to oznacza, że cała reszta rzeczywistości naokoło nas jest dla nas niewidzialna i niesłyszalna... To może oznaczać, że są równoległe światy, o których pojęcia nie mamy i może te opowieści o tzw. zjawiskach paranormalnych są tak samo rzeczywiste, jak ta nasza widzialna i słyszalna przestrzeń. Bo na przykład skąd wiemy, że jesteśmy obserwowani? Nie używamy do tego żadnego nazwanego dotąd zmysłu, a jednak intensywny wzrok potrafi nas nawet obudzić. Więc musimy posiadać więcej zmysłów, niż dotąd poznaliśmy.

 

Ja osobiście jestem przekonana, że istnieje przestrzeń, gdzie są wszystkie myśli wszystkich ludzi, wszystkie ich marzenia i doświadczenia, zgromadzona jest tam też cała wiedza o tym, co się zdarzyło i co się wydarzy. Każdy z nas może czerpać z tej przestrzeni – wystarczy się tylko na nią otworzyć. Są ludzie, którzy są naturalnie otwarci na tę przestrzeń i żyją pośród nas. Potrafią usłyszeć myśli innego człowieka, wiedzą, jakie są jego pragnienia i co go czeka.

W tej przestrzeni każdy z nas ma swoje miejsce i zadanie – wystarczy je sobie uświadomić i zacząć realizować, żeby doznać uczucia spełnienia. Wiem, że brzmi to trochę kosmicznie...

Pozwoliłam sobie na ten osobisty tekst, bo już trochę się znamy i wiem, że jeśli co jakiś czas zaglądasz na moją stronę, to znaczy, że mnie akceptujesz i mi ufasz. Więc tylko o jedno Cię proszę – pomyśl o tym jak następnym razem wspomnisz jakąś osobę, a ona „nagle” zaraz potem do Ciebie zadzwoni :-).

Wszystko już zostało powiedziane, już się zdarzyło – my tylko realizujemy to, co nam wyznaczono.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie

Kosmitka Agata :-))

 

 


dodaj komentarz (maks. 255 znaków)*:

podpis*:
e-mail*:
wpisz pierwszy wyraz w tytule tego artykułu:
antyspam*: