strona główna   o mnie   linki   przemyślenia   kontakt   
 
 
life coaching     business coaching     executive coaching     
przemyslenia
co nowego

Polecam lekturę Przemyśleń

Takie tam
W poszukiwaniu
Kto, jak nie Ty
O marzeniach
Ale mi ulżyło!
Z szacunkiem Panowie!
Porządki przed wakacjami
Zmiana
Jeden klocek fundamentu

STARSZE ARTYKUŁY

 
Jeśli chcesz otrzymywać informację o nowych "Przemyśleniach" zapisz się na moją listę dystrybucyjną.




 

 

 

« powrót

W poszukiwaniu

Uwielbiam obserwować staruszków… Ten ich niesamowity spokój i poszanowanie własnych potrzeb. Popatrz na takiego starszego człowieka, ile uwagi wkłada w to, żeby się ubrać przed wyjściem… Nigdzie się nie spieszy, i nie obchodzi go to, że wszyscy muszą się przepychać koło niego w drzwiach, on TERAZ ZAPINA PŁASZCZ, bo ma zamiar wyjść na zewnątrz. Wokół jakiś pędzący tłum i ta jedyna oaza spokoju. A reszta pędzi jak by myślała, że zajdzie gdzieś dalej. Jak by chcieli rozciągnąć swoją dobę, żeby zrobić jeszcze więcej, żeby odwiedzić jeszcze więcej miejsc, żeby poznać jeszcze więcej ludzi, żeby zdobyć więcej tytułów naukowych, żeby mieć więcej, więcej.

Tylko po co? I jestem pewna, że 90% tych pędzących ludzi odpowie „nie mam czasu się nad tym zastanawiać, muszę lecieć”. Tylko gdzie i po co? I za czym tak pędzisz? I co się stanie, jak tego nie zrobisz? I czy jesteś pewny, że jak tam już dotrzesz, to zdobędziesz to, czego w takim pośpiechu szukasz?
I każdy z nich wybity ze swojego rytmu przez chwilę spojrzy na Ciebie w zagubieniu, nie rozumiejąc, czego od niego żądasz, po czym z ulgą przypomni sobie, że NIE MA CZASU, zmieni wyraz twarzy i pogna dalej. Może się ocknie za 20 lat, odpowie sobie na te pytania i zacznie spełniać swoje marzenia, może się ocknie za 40 lat i stwierdzi, że przegrał życie, a może nie ocknie się wcale, bo ciało nie wytrzyma tempa…
I PO CO TO WSZYSTKO?
Gdzie biegniesz?
Czego pragniesz?
Co sprawia, że jesteś szczęśliwy?
I co, do cholery, robisz ze swoim czasem, że wciąż twierdzisz, że go nie masz? J Na co go zużywasz? Jakie z tego masz korzyści?
 
Dla tych, którzy potrzebują wyciszenia proponuję mały trening w nieróbstwie J
Spróbuj przez godzinę robić NIC….
Wyłącz komputer, telewizor, radio, zamknij się w pokoju i rób NIC.
Posłuchaj swoich powodów do ruszenia się, wysłuchaj setki swoich argumentów żeby coś zrobić, zmierz się ze swoimi strachami i przekonaniami. Obserwuj swoje myśli i swoje reakcje. Niech Twoim jedynym celem będzie wytrwać godzinę w robieniu NIC. Jakże oczyszczające doświadczenie. Po tej godzinie zastanów się, co było najgorsze, a co Cię ucieszyło. Jak te najgorsze myśli wpływają na Twoje życie?
Mało rzeczy potrafi dać taką siłę, którą daje znajomość i akceptacja siebie!
Więc pozwól, że Ci przedstawię fascynującego człowieka – CIEBIE.
 
Ja efekt NICNIEROBIENIA osiągam podczas wędrówki po górach, kiedy jestem sama ze swoim słabym ciałem, kiedy jestem sama ze swoimi myślami i jedynym celem jest „wytrzymać to”.
 
A Ty jaki masz sposób na poznanie siebie?

 

Agata


dodaj komentarz (maks. 255 znaków)*:

podpis*:
e-mail*:
wpisz pierwszy wyraz w tytule tego artykułu:
antyspam*: