

Polecam lekturę Przemyśleń
Takie tam
W poszukiwaniu
Kto, jak nie Ty
O marzeniach
Ale mi ulżyło!
Z szacunkiem Panowie!
Porządki przed wakacjami
Zmiana
Jeden klocek fundamentu
Jeśli chcesz otrzymywać informację o nowych "Przemyśleniach" zapisz się na moją listę dystrybucyjną.
Z szacunkiem Panowie!
Na ostatnim spotkaniu zespołu rozmawialiśmy o swoich granicach. Wiele słów zostało powiedzianych, a wszystkie można było sprowadzić do dwóch spraw: wszyscy potrzebujemy wiedzieć „po co?” i wszyscy pragniemy szacunku dla siebie i swojej pracy.
I znowu pojawiła się refleksja....
Jeśli znajomość celu i szacunek są tak bardzo ważne, to może obowiązuje to nie tylko w biznesie, ale również w życiu prywatnym?
Może znajomość celu i potrzeba szacunku są naszymi pierwotnymi potrzebami?
Wiele osób, z którymi mam coachingi na pytanie o cel w życiu odpowiada: „nie wiem”. Może właśnie to, że nie jesteśmy w stanie zobaczyć celu naszego życia powoduje zagubienie i nieszczęście....
Może właśnie to, że nie szanujemy własnych wartości powoduje w nas rozbicie, wątpliwości, a w skrajnych wypadkach – depresję?....
Rozpoczynając coaching zawsze mówię o poziomach neurologicznych Diltsa:
całkiem na zewnątrz jest
środowisko, czyli wszyscy, którzy nas otaczają, bardziej wewnątrz są
zachowania, które wpływają na środowisko, jak również środowisko wpływa na nasze zachowania. Posuwając się dalej w głąb są
umiejętności, potem
przekonania, czyli to co myślę o świecie, ludziach, o sobie, np. świetnie przemawiam, jestem niefotogeniczny, ludzie są złośliwi, jestem dobrym organizatorem. Przekonania mogą nas wspierać, np. jeśli myślisz, że poradzisz sobie w każdej sytuacji, to tak właśnie będzie. Przekonania mogą nas też ograniczać, bo jeśli myślisz, że wszyscy ludzie mają ukryte zamiary, to stajesz się podejrzliwy i utrudnia to Ci kontakt z nimi. Kolejnym poziomem są
wartości, czyli wszystko to, co jest dla Ciebie ważne, na przykład – spokój, radość, wolność, niezależność, itp. Prawie najgłębszym poziomem jest
tożsamość, czyli odpowiedź na pytanie „Kim jestem” i poziom najgłębszy –
misja, czyli „Po co jestem?”.
Wszystkie te poziomy oddziaływują na siebie nawzajem, a w konsekwencji wpływają również na środowisko.
I tutaj poziomy Diltsa zgadzają z wynikami naszego warsztatu – potrzebujemy wiedzieć „PO CO”. Nie bez kozery Dilts jako najgłębszy poziom zdefiniował misję... rodzimy się z nią i z nią umieramy i ZAWSZE TO MAMY. I jesteśmy rozbici, kiedy nie jesteśmy w stanie odkryć naszej misji, nie potrafimy odpowiedzieć - PO CO jesteśmy.
Jeśli to jest takie ważne, czemu większość ludzi tak mało poświęca uwagi temu zagadnieniu?
A Ty, po co żyjesz? Po co tu jesteś?
A co z szacunkiem?
Przy okazji omawiania poziomów Diltsa nie omieszkam zawsze wspomnieć, że wątpliwości, które nas trapią lub tzw. moralne rozterki są wynikiem konfliktu naszych wartości i naszych przekonań.
Na jednej z sesji Klientka, dla której bardzo ważna była otwartość, radość i spontaniczność, stwierdziła, że przeszkadza jej w życiu rodzinnym jej „włoski temperament”, to że jest wybuchowa, głośna i nadmiernie gestykuluje. Potem okazało się, że zapożyczyła od rodziców przekonanie, że „Pani Domu” powinna być ostoją spokoju i opanowania, tzw. strażniczką ogniska domowego....
No i konflikt gotowy, kiedy to, co jest dla nas ważne kłóci się z tym, co sobie narzuciliśmy. Dlatego tak bardzo ważne jest uświadamianie sobie swoich wartości i stały przegląd naszych przekonań. Żeby wszystko do siebie pasowało, żeby współgrało i żeby miało szansę stać się naszą siłą napędową.
Podchodźmy z szacunkiem do siebie i zamiast mówić sobie - źle zrobiłem, zadaj sobie pytanie, co zyskałem tak robiąc, po co to zrobiłem. ZAWSZE wybierasz wyjścia, które są dla Ciebie bardziej korzystne, czyli dają Ci coś ważnego, coś, czego bardzo potrzebujesz. Może Ci się nie podobać sposób osiągnięcia tego, ale jeśli się na to zdecydowałeś, to znaczy, że osiągnąłeś coś bardzo dla siebie ważnego!
Wiem, że się powtarzam :-). Będę Ci to opowiadać do znudzenia, będę Ci opowiadać, że jesteś bardzo mądry i przebiegły :-) i ZAWSZE wybierasz najlepsze dla siebie rozwiązania. Że jesteś ekspertem od siebie i swojego życia i nie ma nikogo, kto by się lepiej znał na Tobie niż Ty. Nie ma żadnej innej osoby na świecie, która by znalazła dla Ciebie lepszą drogę, niż Ty jesteś w stanie znaleźć. I jeśli tylko uważnie przyjrzysz się swoim wyborom okaże się, że zmierzasz w konkretnym kierunku i realizujesz bardzo dobrze zdefiniowane cele – TWOJE CELE!
Serdecznie Cię pozdrawiam
Agata









